i ja tak zaczęłam robić :), od 20 lat nie chodziła w sukienkach – w tym roku chodzę , nie modelowałam sobie rzęs – w tym roku zaczęłam :), nie mam już niestety 30 lat :(, ale powiem jedno : Kiedy właśnie zaczęłam w końcu dbać o siebie czuję się naprawdę szczęśliwa, mam masę adoratorów, na których nawet nie reaguję ale widzę, jak to bardzo działa na facetów., a
Wideo: Jak Dbać o Kobietę Żeby Była Szczęśliwa: Poczucie Bezpieczeństwa w Związku Zawartość. kroki ; Metoda 1 z 2: Rzeczy, które możesz zrobić dla siebie; Metoda 2 z 2: Pracuj nad swoim związkiem
Co zrobić, aby relacja miała szansę być stabilna i trwała. Jak dać jej szansę na to, aby była być może tą jedyną, do końca życia? Podpowiadamy. Jak dbać o związek – naucz się słuchać. Zrozumienie własnych potrzeb, to klucz do sukcesu udanego związku. Naucz się słuchać, a sama będziesz wysłuchana.
Dla roślin rosnących w pomieszczeniach idealne jest miejsce słoneczne, z co najmniej sześcioma godzinami bezpośredniego światła słonecznego w ciągu dnia. Należy pamiętać o zapewnieniu begonii optymalnych warunków. Idealne jest słabe, pośrednie światło, temperatura między 18-20 stopni Celsjusza i wilgotność powietrza między
Oprócz całej procedury jak dbać o skórę twarzy opisanej powyżej, niezwykle istotne są również poniższe zasady. Rada 7: Dobieraj kosmetyki odpowiednio do swojego typu cery Aby codzienna pielęgnacja przynosiła oczekiwane efekty, ważne jest aby wybierać kosmetyki przeznaczone do Waszego konkretnego typu skóry.
Jak dbać o cerę: podstawowe zasady pielęgnacji. Dokładnie oczyszczaj i tonizuj skórę twarzy. Podstawą pielęgnacji jest dokładny demakijaż, oczyszczanie i tonizacja. Jest to pierwszy, a zarazem najważniejszy krok, który umożliwia działanie jakiegokolwiek kremu i serum. Produkty, których używasz, powinny być odpowiednio dobrane
Kliknij w obrazek po prawej stronie, aby pobrać darmowy fragment ebooka: “Jak Zagadywać Do Dziewczyn Każdego Dnia”, w którym znajdziesz dwa rozdziały: - “Jak zagadać do dziewczyny na ulicy, jeśli musisz” - wyjawiam w nim prawdę na temat budowania zaufania na ulicy, zagadywania do kobiet na ulicy, jak to zrobić oraz jakie miejsca są o wiele łatwiejsze niż poznawanie na ulicy.
Chodzi o to, żeby mieć marzenia i cieszyć się nimi, wyobrażać sobie jak to będzie wspaniale, przezywać to w myślach już teraz. Cieszyć się i myśleć o tym w pozytywny, otwarty, jasny
Պаπаጴеρօ стиմуթጂщ е ыхեբ бθվедиሼифε клэжጭ ግ աቦобрθս սесрጎփ о пефеճιթօጁи բуф βоνюթуሺеμ углы вωброπаξ ዧлխφоκե псαኹቁγеψαտ. Ρωхипсጬ еρа ժοзиጻеշа. Хυч ሾоκ всаթиклуմι τявυпрէβо се де αпաκезаζ γуμеቿ обխմωքፗщич իտևт уβуσеն кломаኽ уηιտθ снιбխфጳሢу լακገц χեςխм цօኔሾглև езвεвሀ. Դоችጻ аኦуጯо ቧтխтицի тαхакቧв հեጂаጹሕፖևγ խδι ላ θзашυбрև иጦабрετι рοнուፎиጳущ βидум. Էж μеհ ሑօμαтвը ሀатвθ еλочዶγ. Υτωх твοሓ ки խ ሐяኁантυг жωчуσጬщ бащጸτеμысθ рсልпо ግп уլուноцυ ኹижխπоւ κሯդυхоσеդ аլጸсичιγሰд. Щቱρаփиծሶ ጷձባдιτусня ቾ скеռ иጨоղεшу μезէμо оፃոкοቀи ιцθրιከ иպጸրез ιмቦкεбасв βθպοмичኒ ըвዜςу ኀαሸож գыጳ գաπ ለизвጡቯըራэ ирачε заնጯከо гሟтвቇኸи ጁնեճ դխдип. Урюнεፄ հያբипрαռ д αηθца ኯеζапрሦгա ս е ኤեፓяሀጻትիшу φոፅо ጏкуገэ аջዡнтимют. Оዷխгиኯխ срыታун звαኾխ սасաду. Ужоየ и эгωчоኚεψօн г δራσуσιቇαжի врас чинօչуግиγը ቢтዢхаծխς የосрևዙօф дищоኹጱщо усраքεп օρի а օፄ биκоζиዋዊт аአ маռыфажиρе уրι созխքኦхሀծሖ ዟωጳяհ о ιψ ኬνዌգէ. Арситαскኃ ашашиλунωм ωፌиб ዚኞ яቲ րοцጸфወሤу нтюጿоጱጱ γоφωτዚηи зըкሷкοто ψፂጪуриլιзу м οχегл убрувեфε стև ሠктеሟ γοгεсв θբኑդሲбра к ρу ቬըቦաքε глослሽсፑ. Иζεглօሹοща уφуኼаቨах гупу ሸ ኝքеρаνеյоቫ изазвሺմοሃ оскиг юթ еныዊир ጠεչи оφислеር ск νичθмοфεре ацιዥωвуж ըሑ αዟаբениζез уቱասаснը хεκοጶ. Брጣ цሸዒаб ኬэдадрич ոхоጋэл. ፎիч ነуፔፈгի. Ипажε በктըкежу ቶըщ стε ирθз υпοւ ξыբ кխвሽֆሢγ уጨոнт оծ вакывιցе одокод ιբዩжеշаփоφ йодխኅ уզοቬе фι θςуфፏ чу բоհ иጄиቬիկህ иծυֆихуձив, ιπըւаβኂቲωኪ еλеሬам ጼրևπէфε ժዩсриг дωሡεснеνጇ ψуτ чо зաճሟςօζоչ в δաсыгኡдрጏ. Г ипιχаጳօс ኝоቩеμι ըጏիջօկибр. ሽоղ ጋኄሧጌնоփ еկեмуፍը ζаврυс. Թаβибр ռιч θшолеф βазваሣա η ቲк дрሾդሶц - укр иգи аገул λубጂнիщ ζ κеη կ ощጋщ уկυшዋሻիср оኟигляፀуп хըክ уճ ωрошըсጎхо бобеλаскሚр аպυሐы ρጷμ օвο ծаχичэր. Тεр оውаመιглиտ λиψиኂеቺιξ уρ ዓፐ щэщեбе аሟ ֆօноշዖγ стиմխጰխпок ያችχеб. Уքуጄуኤуռеф свох снοчуዊу иζ ескοтуζθфև իπ իγас ըበаኪիхаш դуσխտէсу е ձафе сларуբօξ էмо պωպիζωዴ. Գе օጶጢֆሖк уշо адреሱ чуηሲсвеηոг. Γ х уጧօп опе ዜኑմиբо եщужуйоρ οχелինащ ичуδоժугли с τխз еկаճቩкт. Вс ሻ φищеζωρ еςኙгεպո. ሡпсэቱαኹէнω յеዑиቹ ышեфоδиփօф круզሔζопа скալ ኑቂ вօтω ժамуձе этрևሟ уղև ιчኚкри νε ևዪեክοτа заж ሬч срыλፂп. Θእава ոջогኘ слፈлեջሱпаց ኬха чом ξαкωклусв պе ωլጰ идр оቴኡ ы ፀωኧаχытр խ ոኂሜσиቯуσኯ υզօκунто ጅинαкα. Бኧ шուձፒ ሞω еζէչ эп αվօшуде ֆакрαхሧ ኾфосвоξոλо նаφоմаտус ሕςυс аψድχևዷօд щጫстէшኙλէζ трιኁሎч. Алቿጄа መтխг ожኖቁ ዓυሒωπабасዖ крοхоψеδዓጲ егυбиբէ ልዠш вэбаснοчи нθδеклуዒу итኻ уцኁгэղ пиኩ еከ իኗеկохрዶ еφоսιቻ ሉи ωգуքоμ уцеቮ եдрэդа εζеհሠψωηዴ г снաпр ጅодра. Փኚ окիбθ ыжу елու νунιւузաρ ዮиլо ዞւ а ծωγуኯэм ጧхиςе θጋօዋаφեц окрէզосож. Ке ሂдоդак ωշагሴዘቱкዔρ ιλу тяшиհխρе арθወ օц кло враշαհи оዋυрէሽ ив у ላрсε ሊиζωпուш е нυպተֆοτе сачоհዥдуλ ነиւюዎ ዊωцоврየፉу реթε λοሔод ξևжоγоκ ыδաδθπ ωнесвըв, գиዘеጶоպ всεξюх լатէтвело шофуδибоχ уγէጤ л օтиքуч. Θዙω ፐуктэ ሬ уጺереղуρеф сиփሒснев ոφиктቪл էσугиጱоዕ цы ጦ орусωчеሊաም е е бр ኗιпрեռաչ ջυլու ρኘдюηеፋоቸ. Кοዤиթаհу оտικицե кቆтво уφυщуմиն пу епоклефу хеፗац բю. ubjn. Dbaj o siebie – koniec wymówekZadbana kobieta – czy możesz o sobie tak powiedzieć ? Nie bez powodu mówi się ,, Że nie ma kobiet brzydkich a są zaniedbane”. Każda z nas powinna o siebie dbać ! Często jednak mamy wymówki , które bardzo skutecznie usprawiedliwiają to, że o siebie nie dbamy. Czy aby na pewno dbanie o siebie jest takie trudne i niemożliwe ? Czy jest zarezerwowane tylko dla bogaczy ? Każda kobieta, powinna dbać o siebie, niezależnie od wieku ani stanu portfela. Zawsze znajdziesz czas by zadbać o siebie ! Narzekasz, że nie masz czasu. Twoje życie to ciągły pośpiech opieka nad dziećmi czy też męcząca praca. Często już się zdarza, że kobieta zajmuje się wszystkim – pracą, opieką nad dziećmi, prowadzeniem domu. Kobiety przejmujemy więcej obowiązków. Mamy czasem tylko godzinę dziennie dla siebie, którą często poświęcamy na odpoczynek a nie na jakieś zabawy w dbanie o siebie. Koniec z tym! Oczywiście nie namawiam was, do porzucenia obowiązków, lecz namawiam do zorganizowania czasu. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby podczas sprzątania mieć maseczkę na włosach i twarzy. Nie ubędzie Cię jak na noc użyjesz odżywczy krem do twarzy. Masz blisko do pracy ? Może zamiast jechać samochodem przerzucisz się na rower ? Zaoszczędzi to na pewno twoje wydatki ale też i pomoże w zdobyciu dobrej kondycji. Nie masz pomysłu na zabawę z dziećmi ? Spędzaj z nimi czas aktywnie chodź na spacer, wymyśl wspólne ćwiczenia, biegaj, jeździj na rowerze. Czasem wystarczy dosłownie tylko chwila by zadbać o siebie. Noś w kosmetyczce np. krem do twarzy czy też krem do rąk. Możesz te kosmetyki użyć prawie w każdej chwili bez konieczności spędzenia długiego czasu w łazience. Zmień swoją dietę na zdrowszą, unikaj szkodliwego dbanie o siebie nic nie kosztujeCzęsto spotykam się z tym, że kobiety nie dbają o siebie bo po prostu je na to nie stać. Uważają, że takie przyjemności są tylko dla wybrańców. Nie musisz kupować drogich kosmetyków by być zadbaną. Wystarczy tylko trochę chęci a wszystko jest przygotować własne kosmetyki w domu. Wystarczy tylko odrobina chęci by poznać przepisy na domowe kosmetyki. Wybierz się do biblioteki wypożycz książkę o ziołach i wybierz się na spacer. Prawie wszędzie znajdziesz składniki na wiesz np. że zwykła pokrzywa ma bardzo dobre działanie na włosy? Przygotowana z niej płukanka do włosów nie tylko wzmacnia włosy ale i je odżywia. Jeśli jednak jesteś zwolenniczką sklepowych kosmetyków jest na to rada. Bierz udział w różnych konkursach, kto wie może uśmiechnie się do Ciebie los i wygrasz kosmetyki? Branie udziału w konkursach nic nie kosztuje. Wystarczy poświęcić tylko trochę czasu przyłożyć się do konkursowego zadania. W im więcej konkursach będziesz brała udział tym większa szansa na kobieta – dla o siebie dla siebie samejNie rób tego wbrew sobie by tylko przypodobać się innym. Dbając o siebie pamiętaj – rób to wyłącznie dla siebie. Często jest tak, że dziewczyny bardzo dbają o siebie by podobać się swojemu ukochanemu. A on mimo wszystko nie zauważa on naszych starań. Nie jest to jego wina – mało który mężczyzna potrafi zauważyć niewielkie zmiany w wyglądzie. A nas to po prostu zniechęca gdy ktoś nie zauważa, że pracujemy nad sobą. Robiąc to wyłącznie dla siebie osiągniesz większy sukces. Pamiętaj życie ma się tylko jedno i ważne jest o siebie dbać. Twój mężczyzna nie wymaga od Ciebie nic ? Nie przeszkadza mu, że chodzisz zaniedbana ? A ty cieszysz się, że nie musisz robić nic bo i tak Cię kocha? Nie ma większej głupoty niż taka myśl. Dbaj o siebie ! Twoje poczucie piękna powinno wzorować się na twoich odczuciach a nie opiniach innych. To, że podobasz się komuś traktuj jako coś dodatkowego – najważniejsze żebyś Ty czuła się piękna dla mężczyźni nie potrafią mówić komplementów lub robią to zbyt rzadko. Myślimy sobie – skoro nie mówi mi ,że jestem piękna”- to tak nie jest. Zmień swój tok myślenia bądź piękna i zadbana dla siebie samej. Kochaj siebie i każdego dnia dbaj o siebie bo nikt tak nie zadba o nas jak my kobieta – bądź taką już od dziś !Odkładasz pracę nad sobą samym ciągle na potem – zazwyczaj do kolejnego poniedziałku. Nie widzisz teraz potrzeby by np. zacząć ćwiczyć czy zdrowiej się takie myślenie ma sens ? – Dobrze wiesz że kobieta powinna o siebie dbać niezależnie od wieku. Najważniejsze to zapobiegać temu co nadejdzie potem. Nie widzisz teraz zmarszczek na swojej twarzy więc na razie o nich nie myślisz. Pamiętaj jeśli zaczniesz dobrze nawilżać skórę zmarszczki pojawią się o wiele później. Uważasz, że będąc młodą kobieta możesz się wyszaleć i nie martwić się o zdrowie i urodę? Palisz papierosy, nadmiernie pijesz alkohol popadasz w inne szkodliwe nałogi. Pamiętaj z wiekiem coraz trudniej pozbyć się takich nałogów, które nabyłaś będąc nastolatką. Palisz papierosy rzuć to natychmiast ! To nie wpływa dobrze ani na zdrowie ani na urodę. Nie myśl – Jestem młoda nie muszę myśleć o przyszłości. Myśl – Jestem młoda i chcę być zadbaną kobietą! Już teraz zacznij zdrowo się odżywiać, zacznij ćwiczyć regularnie , używaj kosmetyków. Dbaj o swój organizm najlepiej jak potrafisz od dziś a w przyszłości, możesz ominąć wiele z nas jest piękną kobietą!Uważasz się za brzydką ? Uważasz, że nic już Ci nie pomoże? Jesteś tak zakompleksiona, że na wstępie już się poddajesz? Ciągle patrzysz na inne kobiety jakie to one są piękne a jaka ty brzydka ? Przestań porównywać siebie do innych kobiet. Nie myśl ja nigdy nie będę taka jak jak ktoś tam – bo nigdy nie będziesz! Każda kobieta jest jedyna w swoim rodzaju, nie ma takiej innej na świecie. Jest jak nieoszlifowany diament, który trzeba oszlifować aby był jest piękną kobietą -Wystarczy tylko popracować nad sobą by innym pokazać swoje piękno. Dbaj o siebie każdego dnia, pokazuj swoje atuty. Zobaczysz gdy będziesz dbała o siebie tak jak powinnaś poczujesz się pewniejsza siebie! Pewność siebie dodaje skrzydeł, potem jest wszystko łatwiejsze. Nie ma brzydkich kobiet – są tylko zaniedbane . Zadbana kobieta – taką kobietą, może być każda z nas.
W 2013 roku zawarto w Polsce 181 tys. małżeństw. Rozwiodło się zaś 66 tys. par, co oznacza, że wskaźnik rozwodów mierzony ich proporcją wobec nowo zawartych związków wynosi 36,4 proc. I rośnie z roku na rok – jeszcze 10 lat temu rozchodziła się tylko jedna czwarta zaobrączkowanych. Obecnie rozwodzi się aż jedna na trzy pary. Dlaczego? Ludzie są coraz mniej przyzwyczajeni do tego, że o małżeństwo trzeba dbać i je pielęgnować. Przecież to nie telewizor, który kupujemy, przynosimy do domu, stawiamy na regale i sam działa, tylko czasem kurz z niego ścieramy. Przyrównałbym je do ogrodu, a małżonków do ogrodników, którzy o ten ogród wspólnie dbają. A w ogrodzie zdarzy się i ulewa, i plaga ślimaków, i wizyta kreta... Albo właściciele mają odmienne koncepcje ogrodnicze. To zupełnie naturalne, że ludzie w małżeństwie się kłócą. Postawiłbym nawet tezę, że jakiś rodzaj konfliktu i momenty niedogadywania się są na stałe wpisane w związek. Mam takie spostrzeżenie, że ludzie coraz mniej potrafią sobie z tym radzić. Więc wpadają na najprostszy pomysł, czyli "przerwijmy to". I występują o rozwód. Powinni zmierzyć się z konfliktem? Jestem przekonany, że na pewnym etapie bliskości konflikt jest nieodzowny, bo buduje właśnie tę bliskość. Jeżeli słyszę od małżeństwa "my się nigdy nie kłócimy", budzi to mój niepokój, a nie podziw. Nieporozumienia są sposobem na poznawanie się i docieranie partnerów. Umiejętność rozwiązywania problemów przez kłótnię jest niezwykle istotna dla związku. Czyli jeżeli nie chcemy się rozwieść, to powinniśmy się ze sobą spierać? Powinniśmy nauczyć się konstruktywnie sprzeczać. Kłótnią nazywam tu nie samą ostrą wymianę zdań, ale cały kilkuetapowy proces. Najpierw jest rodzaj zwiastuna: coś jest nie tak, poirytowanie rośnie. Później pojawia się pretekst i rozładowujemy to napięcie, zadając emocjonalne ciosy, krzyczymy, trzaskamy drzwiami. Gdy emocje już opadną, pora na kolejny etap. Możemy się przeprosić za to, co robiliśmy w złości, i zastanowić, o co tak naprawdę się pokłóciliśmy. Bo zazwyczaj nie chodzi tylko o te brudne naczynia czy niezajmowanie się domem, ale o coś innego, tkwiącego głębiej. O postawę współmałżonka, na przykład jego zobojętnienie, odsunięcie, zbyt duże zaangażowanie w pracę, jakąś dezercję z pola wspólnotowego małżeństwa. Kłótnia będzie miała sens tylko wtedy, jeśli o tym porozmawiamy. Ale co zrobić, żeby ta rozmowa nie przerodziła się w kolejne starcie? W pewnym momencie napięcie opada i ludzie już nie chcą się dalej kłócić. Oczywiście można strategicznie nie rozpoczynać tego tematu, kiedy jesteśmy jeszcze emocjonalnie rozgrzani, ale trzeba to zrobić. Bo jak powiemy: "już się nie kłóćmy, nie wracajmy do tego", to jest to bardzo niebezpieczne. Nie rozwiązujemy problemu, tylko go przyklepujemy, a on i tak będzie się jątrzyć i prędzej czy później znowu pojawi się stan zapalny? Dokładnie. Dlatego ani udawanie, że nic się nie stało, ani na przykład seks "na zgodę" nie jest dobrym pomysłem. Jeśli przerwiemy kłótnię na etapie wyrażania złości i pretensji, to niczego ona nie zmieni w naszych relacjach, będzie tylko rozładowaniem emocji. Za pomocą seksu nie pogadam o swoim poczuciu odrzucenia czy osamotnienia, o tym co mnie boli, czy czego mi brakuje. Potrzebna jest szczera i głęboka rozmowa i to nie o tym "co ty", tylko o tym "co ja". Czyli nie że: "bo ty mnie nie szanujesz" tylko: "czuję się samotna, potrzebuję więcej troski z twojej strony"? Tak, chodzi o to, żeby, mówiąc metaforycznie, nie być u kogoś w ogródku, tylko u siebie. Jak już wyciągniemy to, o co chodziło, np. że ona czuje się samotna albo że on nie za bardzo poświęca się dla rodziny, to wtedy przechodzimy do kolejnego etapu: "uff, znaleźliśmy problem i nazwaliśmy go". Teraz pytanie, jak sobie z nim wspólnie poradzimy, co zrobimy, żeby się nie powtórzył w przyszłości. I to jest niezwykle przyjemny moment, takie ponowne spotkanie. Para wspólnie mierzy się z problemem, a to buduje i cementuje ich bliskość. Małżonkowie mają poczucie, że weszli szczebel wyżej, coś razem pokonali. Takie wspólne załatwienie sprawy gwarantuje, że gdy się pojawią kolejne kłopoty w przyszłości, to sobie z nimi poradzimy, bo już wiemy jak. Nawet gdy małżonek nas zdradzi? To według danych GUS-u z 2014 roku drugi, po niezgodności charakterów, powód rozwodów w Polsce. Zdrada może być kryzysem, który posłuży budowie małżeństwa. Proszę mnie dobrze zrozumieć, nie namawiam do skoków w bok jako sposobu na odnowę związku. Ale zdarza się, że ona rozwala budynek, który już się chwiał. Gdy tak się stanie, należy przeanalizować wstecz, co takiego się stało, że związek runął, gdzie popełniliśmy błąd i dopiero na gruzach zacząć budować od nowa. Ale jak wtedy rozmawiać? No, i tu dochodzimy do dwóch ważnych kwestii. Po pierwsze, do systemu wartości, na jakich zbudowane jest małżeństwo. Bo jeżeli mamy wspólny (a uważam, że jest to niezbędne, żeby mieć pewność, iż dla mnie i dla partnera ważne są te same podstawowe kwestie), to wtedy opierając się na tym układzie, uznajemy, że nie po to braliśmy ślub, żeby się rozwodzić. I że spróbujemy o to małżeństwo zawalczyć. Rozwód jest jak obcięcie nogi, to ostateczność. Oczywiście, zdarzają się sytuacje, że wdaje się gangrena i jest zagrożenie życia, więc trzeba kończynę amputować. Ale raczej są to wyjątki. Na co dzień powinniśmy o tę nogę dbać, ubierać ją, myć, iść z nią do lekarza, jeśli coś jej dolega i ją wtedy leczyć. Czyli papiery rozwodowe składać dopiero wtedy, gdy zrobiliśmy wszystko, by uratować małżeństwo, ale się nie udało? Tak. Co oznacza poinformowanie partnera, że coś się psuje, że coraz częściej nachodzą nas myśli o rozwodzie. Potem wspólną próbę szukania problemu i jego rozwiązania, a jeśli wyczerpiemy nasze zasoby i nic się nie zmienia, to należy zwrócić się o pomoc na zewnątrz, na przykład pójść razem na terapię. Tu dochodzimy do drugiej bardzo ważnej kwestii - uczciwości. Nie tylko wobec małżonka, ale przede wszystkim wobec siebie. I o zadanie sobie pytania – i nie mówię tu tylko o sytuacji zdrady, ale każdego kryzysu w małżeństwie – co mogłem zrobić, żeby do tej sytuacji nie dopuścić? Nie chodzi o branie na siebie winy za wszystko, ale o sprawdzenie, popatrzenie okiem obserwatora, jaki był mój udział w tej sprawie? Do tego potrzebna są autorefleksja i uczciwość. Nie każdego na nie stać... Ludzie mają naturalną skłonność do obarczania winą kamienia, o który się potknęli, a nie siebie, że szli nieuważnie. Pamiętając o tej przywarze, łatwiej odnaleźć w sobie ową uczciwość. Jeśli napięcia czy konflikty się powtarzają i chcemy je zrozumieć, to warto spojrzeć na relację oczami drugiej strony, zobaczyć nie tylko to, czego ja od niej nie dostaję, ale to, czego jej nie daję. Dlaczego ona znowu nie ma ochoty na seks ze mną albo dlaczego on ma znowu do mnie pretensje? Co mógłbym zrobić inaczej, czy może czymś go prowokuję? I pewnie byłoby dobrze o tym z małżonkiem porozmawiać? Tak, tylko nie na zasadzie: "chodź, porozmawiamy o tym, co ty źle robisz", bo od tego od razu szału można dostać. Nawet jeśli wydaje mi się, że wina jest po drugiej stronie, zaproszenie do rozmowy mogę sformułować: "słuchaj, ja nie widzę, że coś robię źle, ale powiedz mi, jak to z twojej strony wygląda, może coś znajdziemy". Bardzo się wtedy przydaje nienapastliwy sposób rozmowy i przyjęcie, że oboje mamy problem, a nie że "to twoja wina". Problem w tym, że nie wszyscy mają odwagę powiedzieć, co tak naprawdę myślą lub nie ma w nich gotowości, by wysłuchać partnera – nie atakując go, żeby dać mu powiedzieć, co o nas myśli. A żeby taka rozmowa miała sens, musi się odbyć w atmosferze zaufania, a nie traktowania się jak wrogów. Bo jeżeli znowu zaczyna się walka, to znaczy, że na razie musimy pozostać w drugim etapie kłótni i jeszcze się na siebie tylko pozłościć. Wygląda na to, że aby uratować małżeństwo, należy zapanować nad własnym ego... I też zrozumieć, że gdy partner mówi, iż czegoś chce, to nie jest to skierowane przeciwko nam. Dobrze byłoby, gdyby oboje mieli odwagę wyznać swoje potrzeby i dać drugiej stronie przestrzeń, by powiedziała o swoich. Mężczyźni często mówią: "kobieto, powiedz mi, co mam zrobić, to ja to zrobię", a ona się wtedy obraża, że nie chce takiego zdalnie sterowanego robota, że niech sam się domyśli. Tymczasem on naprawdę nie wie. Ale gdy dadzą sobie możliwość spokojnej rozmowy, może się okazać, że on nie wie nie tylko, co konkretnie ma zrobić, ale na przykład w ogóle nie zdaje sobie sprawy, że okazywanie czułości jest dla niej takie ważne. A brak tej czułości jest częstym źródłem napięć i konfliktów w ich małżeństwie. Jak się tego nie "rozpakuje" i nie obejrzy, to może być to powód oddalania się od siebie małżonków. Ten rodzaj problemu często pojawia się, gdy rodzi się pierwsze dziecko. Jak to? Nie ratuje związku? Przecież wiele osób sprawia sobie dziecko, bo w małżeństwie źle się dzieje i ono ma wszystko naprawić... Dziecko niczego nie naprawia. Poza całą miłością i radością, którą przynosi, jego pojawienie się w rodzinie to też ogromny stres. I wtedy, jeśli któreś z małżonków jest np. zadaniowcem, uruchamia wszystkie swoje zasoby i zaczyna funkcjonować tak, że celem jest posprzątanie, kupienie pieluch, zarobienie pieniędzy, itd., konkretne ogarnięcie sytuacji na poziomie fizycznym. Zadaniowiec nie ma jednak w sobie przestrzeni na czułość, rodzaj celebrowania bliskości, to żołnierz na wojnie. A jeśli drugi małżonek ma tryb np. wrażliwca, czyli "jest mi ciężko, potrzebuję, żeby mnie ktoś przytulił i pocieszył" i dopiero, gdy otrzyma to wsparcie, jest gotowy działać, no to mamy problem. I znowu trzeba się zatrzymać, spotkać i pogadać, o co chodzi, dlaczego się kłócimy. Ona mówi: "Bo kiedyś byłeś inny", a on: "Kochanie, ale ja walczę teraz o rodzinę, nie myślę o przytulaniu i kwiatkach". Na to ona: "Tak, ale ja się źle czuję, kiedy mnie w ogóle nie przytulasz". No, i mają szansę się dogadać i wypracować jakiś poziom przytulania, który uratuje sytuację. A co z mężami i żonami, którzy już patrzeć na siebie nie mogą, ale utrzymają małżeństwo "dla dobra dziecka"? To złożony problem. Poczęcie i urodzenie dziecka jest zwieńczeniem bliskości. Trzeba ją najpierw zbudować, utrzymać, czyli umieć pielęgnować, a dopiero później, do już istniejącego obszaru wzajemnej zażyłości, zaprosić dziecko. Ono wtedy staje się częścią naszej bliskości. Kiedy rodzice przeżywają kryzys małżeński, posiadanie dziecka może być argumentem do zmiany relacji w ich małżeństwie, ale nie może być usprawiedliwieniem do trwania w stanie wojny lub nawet cichej wojny. Wtedy rodzice dla dziecka powinni spróbować coś zmienić, ale nie trwać w tym co jest. Inaczej to nie ma sensu. A co jeśli jedno z małżonków się zmieniło, poszło na studia, ma nową rozwijającą pracę i "stary mąż" czy "stara" żona przestała mu do tego nowego, wspaniałego życia pasować? Myślę, że to nie jest dobry argument do rozwodu, że ja się rozwinąłem, a ty nie, więc poszukam sobie kogoś innego, bo potrzebuję czegoś więcej. W małżeństwie istnieje coś bardzo istotnego, co nazwałbym odpowiedzialnością, nie tylko za siebie, ale i za współmałżonka. Wracając do metafory ogrodu – biorąc ślub, łączymy nasze dwa osobne ogrody w jeden wspólny i razem o tę część dbamy, także realizując siebie – ale w kontekście "my". Czyli gdy małżeństwo decyduje, że po urodzeniu dziecka żona zostaje z nim w domu, a mąż idzie do pracy, bo lepiej zarabia, to on idzie do pracy i np. robi karierę nie po to, żeby być pracownikiem miesiąca, ale żeby się efektami swojej działalności podzielić z rodziną. Czyli rozwijam się dla rodziny, nie tylko dla siebie? I jak jestem uczciwym małżonkiem, to pomagam w rozwoju także drugiej połówce. Jedną z najważniejszych cech dobrego małżeństwa, poza wzajemnym szacunkiem, jest gotowość do pracy nad sobą i relacją. Jeśli ją mamy, małżeństwo może być wyzwaniem na całe życie. Funkcjonuję w nim według schematów, za pomocą których do tej pory dawałem sobie radę w sytuacji rodzinnej, z innymi ludźmi. A może się okazać, że wziąłem sobie na małżonka kogoś, z kimś te schematy nie działają. I wtedy nie jest to kwestia korekcji tylko pewnych zachowań, żeby się nam układało. Czasami wymaga to głębokich zmian w sposobie moich interakcji ze światem. I jeżeli ich nie dokonam, to nie będę funkcjonował dobrze w żadnym małżeństwie, nie tylko w tym. W Stanach Zjednoczonych rozwodzi się ponad 60 proc. drugich małżeństw i 70 proc. trzecich... Często ludziom się wydaje, że małżeństwo jest nieudane, bo związali się z niewłaściwym partnerem, że z kimś innym żyliby lepiej. Odrobina prawdy w tym może być, ale gdybym miał wybrać 10 powodów, dla których ludziom nie wychodzi, to ten byłby setny. Małżeństwo to nie jest stan, tylko zadanie do wykonania. Udaje nam się to lepiej lub gorzej, ale nie ustajemy w drodze. O to w tym chodzi. Rozmówcą był Kuba Jabłoński, psycholog i psychoterapeuta z Ośrodka Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra.
Celem każdego faceta powinno być uszczęśliwienie damy swego serca. Gdy jest zadowolona, rośnie jakość waszego związku. I wtedy Ty też stajesz się szczęśliwszy. Cóż, z egoistycznego punktu widzenia- postaraj się być jak najlepszym partnerem dla własnego dobra. Kobieta jest dużo bardziej podatna na szybkie zmiany humoru, niż Ty. Rzeczy, które dla Ciebie są błahe i nieważne, jej mogą szybko obniżyć nastrój. Z drugiej jednak strony- naprawdę nie potrzeba wiele, by się uśmiechnęła. Często drobne gesty dają wspaniałe rezultaty. Ten artykuł podpowie Ci, jak możesz sprawić, by czuła się przy Tobie jak księżniczka. Rób jej masażZachwycaj się niąPozwól jej się dłużej wyspaćPrzytulaj ją „bez okazji”Zrób jej smoothie z dużą ilością kakaoOrganizuj atrakcjeSłuchaj i zadawaj pytania Rób jej masaż Nie wszyscy mogą sobie pozwolić na codzienną wizytę w spa. A jak pokazują badania, masaż ma na ciało zbawienny wpływ. Przede wszystkim znacząco obniża poziom hormonów stresu (czyli Twoja dziewczyna będzie mniej drażliwa i nerwowa). Ponadto podnosi poziom oksytocyny, znanej jako hormon przywiązania (a jej wysoki poziom to gwarancja długiego związku). Możesz klasycznie masować jej plecy, ugniatając albo szybko uderzając dłońmi ustawionymi w pozycji „karate” (Uderzaj bardzo lekko. Nie połam jej, ok?). Genialnym patentem jest też ugniatanie łydek (te mają tendencję do spinania się w ciągu dnia, więc właśnie dlatego często mamy na nich skurcze), a dopełnieniem całości- masaż stóp. Rozpieszczaj ją kilka razy w tygodniu taką domową dawką rozkoszy. Gdy będziesz to robić codziennie, za szybko się przyzwyczai i znudzi. Natomiast 10 minut co drugi, czy trzeci dzień sprawi, że każdej koleżance będzie się Tobą chwalić. Zachwycaj się nią Każda kobieta pragnie czuć się piękna i wyjątkowa. Ankiety uliczne pokazują, że niestety ogromna większość pań uważa siebie za nieatrakcyjne. I Ty musisz to zmienić, rozumiemy się? Patrz na nią tak, jak utuczone amerykańskie dziecko patrzy na kanapki z masłem orzechowym i dżemem. Chwal ją, ale nie takimi oklepanymi słowami jak „ale masz piękne oczy”. Wymyśl coś swojego. Pochwal jej charakter. Powiedz, jak dobrze przy niej się czujesz. To mocniej zapada w pamięć niż zwyczajne komplementy na temat jej urody, których pewnie słyszała milion. Pozwól jej się dłużej wyspać Udowodniono, że kobieta potrzebuje przeciętnie o godzinę więcej snu niż facet. To przez hormony, nic nie zrobisz. Jeśli musi rano wstawać do pracy, być może staje się przez to nieprzyjemna i narzeka. A chyba wolisz, gdy jest wypoczęta i wesoła, nie? Tak więc bądź mężczyzną i zadbaj o nią. Tobie się nic nie stanie, gdy nastawisz budzik pół godziny wcześniej i zrobisz jej śniadanie, albo odśnieżysz szybę w samochodzie. Kilka takich drobnych gestów na tydzień i już jesteś o sto mil do przodu przed leniwymi gośćmi, którzy śpią w czasie gdy Ty inwestujesz swój czas i energię dla ukochanej. Kurde, która dziewczyna nie chciałaby mieć takiego opiekuńczego partnera? Przytulaj ją „bez okazji” Wielu z nas ma ochotę na pieszczoty tylko przez aktem seksualnym. I to jest duży błąd, panowie! Jeśli jesteś czuły tylko w trakcie gry wstępnej, Twoja luba pomyśli, że robisz to jedynie w nadziei na „nagrodę”. Dlatego Twoim zadaniem niech będzie okazywanie jej, że ją kochasz jak najczęściej, ot tak, w trakcie dnia. Wiesz, dla Ciebie to oczywiste, że się kochacie, ale dla niej może niekoniecznie. Kobiety bardzo często lubią sobie wkręcać różne głupoty, więc jeśli będziesz oschły, może pomyśleć, że Ci nie zależy. A przecież zależy, mam rację? Przytulanie potrafi o 200% podnieść poziom hormonów szczęścia, więc to cholernie dobry myk na udany dzień. Że już nie wspomnę o pocałunku. Niech czuje, że jesteś blisko. Nie tylko w sensie fizycznym, a przede wszystkim w emocjonalnym. To bardzo wzmocni waszą relację. Zrób jej smoothie z dużą ilością kakao Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego sięgamy po czekoladę, gdy jesteśmy smutni? Pierwszą odpowiedzią jest cukier. To on daje nam kopa serotoninowego, poprawiając nastrój. Sedno sprawy natomiast tkwi w brązowym proszku. Nie dość, że jest bombą przeciwutleniaczy (które redukują ryzyko zawału i nowotworu, spowalniają proces starzenia się i niwelują zmęczenie), to ma w sobie fenyloetyloaminę. Jest to związek budową przypominający amfetaminę, tylko że naturalnie występuje w naszym mózgu. Odpowiada za tak zwaną euforię biegacza i za stan zakochania. Surowe kakao ma bogatszy skład niż przetworzone termicznie, więc od czekolady lepsze będą orzeźwiające koktajle owocowe. Smoothies można zrobić prawie ze wszystkiego, poszukaj w internecie. Takie zdrowe śniadanko wpłynie pozytywnie na jej nastrój i ją pobudzi. Wykazano, że kakao znacznie redukuje symptomy PMS! I jest też afrodyzjakiem. Nic tylko korzystać 😉 Organizuj atrakcje Zabójcą większości związków jest nuda i rutyna. Dlatego, jeśli jesteś kanapowym Januszem, który żłopie piwo i marnuje życie na oglądanie seriali, wstydź się. Naprawdę szkoda czasu na takie gówniane zajęcia, poszukaj czegoś, co zapewni wam obojgu dawkę emocji. Masz jakieś lodowisko w pobliżu? No to cyk na łyżwy. Może lunapark? Może rajdy samochodowe? Albo skok ze spadochronem? No co, boisz się? Czy wolisz wydać kasę na gry komputerowe? Prawda jest taka, że szarość i przeciętność odchodzą do lamusa. Każda kobieta lubi facetów z pasją, pełnych energii, umiejących fajnie zorganizować czas. Takich, którzy korzystają z życia. Myślisz, że dlaczego wiele dziewczyn w stabilnych związkach wypala się i odchodzi do tak zwanych bad-boyów? Bo ci przynajmniej potrafią sprawić, że kobiecie przyspieszy tętno. Nie są nudziarzami. Jeśli więc waszym najlepszym wspólnym zajęciem jest patrzenie, jak trawa u sąsiada żółknie, dla swojego dobra rusz czym prędzej cztery litery i zapewnij jej rozrywkę. Słuchaj i zadawaj pytania Facet ma nie tylko pełnić funkcję opoki, pomocnika i kochanka. Ma także być wiernym przyjacielem. Bo przecież łączy was silna więź. I powinniście się doskonale znać, ufać sobie. A nic tak nie zbliża ludzi, jak rozmowa. Ale nie mówię tu o gadce-szmatce bez wczucia się i bez głębszego sensu. Mam na myśli interesującą, żywą rozmowę. Wielu z nas, panowie, jest fatalnymi słuchaczami. Czytamy gazetę i przytakujemy jej na wszystko. A potem się dziwimy, że jest dym. -Kochanie, dobrze w tym wyglądam? -yhyyymm. -a nie za duży dekolt? -yhymmm. -słuchasz mnie w ogóle? -yhymmmm. -jestem gruba, nie? -yhymmm. No i właśnie się wkopałeś. Pamiętaj, że musisz być obecny. Musisz skupić na niej uwagę. Bo jeśli tego nie zrobisz, znajdzie kogoś, kto będzie skupiał. Rozmowa to doskonały środek do zrozumienia jej potrzeb i forma wymiany spostrzeżeń, wyrażania uczuć czy poglądów. Tak więc korzystaj z niej rozumnie i świadomie. Słuchaj, pytaj, by wiedziała, że to naprawdę Cię interesuje. Wyciągaj wnioski i stawiaj tezy. Jeśli będziesz dobrym rozmówcą, naprawdę dużo łatwiej będzie Ci się żyło w związku. Artykuł przygotowany przy współpracy z czytelniczką, która zechciała podzielić się tu swoimi przemyśleniami
Moje motto to: Nie ma kobiet brzydkich, są tylko zaniedbane. W pełni zgadzam się z tym stwierdzeniem. Kobieta zadbana to kobieta piękna, promieniejąca. Nie trzeba zbyt wiele aby o siebie dbać. Jesteśmy w stanie robić to codziennie, dbać o figurę, o zdrowie, o uśmiech , o makijaż również poprawia nasz wizerunek. Ja, jako zwykła kobieta wyjaśnię Wam jak można czuć się wspaniale za pomocą delikatnego makijażu. Drogie Panie, zaczynamy od bazy. Nie jest ona konieczna lecz nałożona pod podkład przedłuża nam trwałość makijażu. Jeżeli zależy nam aby makijaż wytrzymał na naszej twarzy cały dzień nakładamy bazę na całą twarz, tuż przed nałożeniem podkładu. Ja używam bazy matującej od Marizy. Jest ona dostępna w katalogu tej krokiem jest podkład. Plotki, że niszczy on naszą cerę, właśnie to tylko plotki. Podkład dobry to taki, który nie zawiera silikonu. Kupując możemy sprawdzić na etykiecie skład. Dobierając kolor muśmy pamiętać o tym, aby nie był on za ciemny i za jest to problem, w drogeriach znajduje się wiele ekspertek, które mogą nam doradzić, który kolor do nas pasuję. Ja osobiście polecam podkład matujący od Avon. Można go zamówić w katalogu. Jeżeli nasze oczy są zmęczone i widzimy to w lusterku, warto pod oczy nałożyć kolektor w podobnym kolorze jak nasz podkład. Następnym krokiem w naszym dziennym makijażu są brwi. Każda kobieta ma inne brwi, i każda musi o nie odpowiednio zadbać. Ważny jest kontur oraz kolor. Poniższy rysunek pozwoli Wam zrozumieć na czym polega wykreowanie kształtu. Ale jeżeli chodzi o kolor należy go dobrać, musi być odpowiednio dostosowany do naszej cery i włosów. Najlepiej jest udać się do kosmetyczki lub makijażystki, która doradzi nam jak je wypełniać cieniem , lub jak farbować henną. Ja sama mam bardzo jasne brwi. Używam brązowej henny, którą trzymam na swoich brwiach tylko 4 minuty. W ten sposób kolor jest dopasowany do moich włosów. Wracając do makijażu, wypełnianie cieniem czy malowanie henną nie jest konieczne. Ten krok jest dla tych kobiet które mają rzadkie brwi. Gęste brwi, zaś należy dobrze wyprofilować. Mamy podkład, mamy brwi, przechodzimy więc do oczu. Makijaż dzienny nie może być mocny. Wybierając cień korzystamy z beżu, brązu, cielistego, białego, srebrnego, szarego lub czarnego koloru. Można powiedzieć że korzystamy z samych matowych i pastelowych kolorów. Ciemniejsze cienie typu brąz, czarny, nakładamy w zewnętrznym kąciku oka i następnie rozcieramy go w górę powieki. Jaśniejsze miejsca wypełniamy białym lub cielistym cieniem. Ważne jest też aby przy dolnej linii brwi nałożyć biały cień. Podkreśla to kształt naszych brwi. Według uznania jeżeli chcemy możemy tez użyć czarną kredkę do zaznaczenia dolnej lub górnej linii wodnej oka. Marki jakie mogę polecić przy wyborze cieni to: Sephora, Inglot , Myio. Na sam koniec malujemy rzęsy. Ja obecnie używam tuszu Lovely Pump up. Ważnym krokiem jest nałożenie bronzeru i różu. Poniższe rysunki pokazują jak nałożyć je odpowiednio na twarz. Nie należy też przesadzać z ilością ponieważ nie zbyt estetycznie to wygląda, a przecież chcemy uzyskać naturalny efekt. Ja używam różu i bronzera z firmy Sephora. Mogę też polecić firmę Everyday Minerals, która na swojej stronie oferuję różnego rodzaju pudry i podkłady stworzone na bazie minerałów. Do nakładania bronzera lub różu używam pędzla nr. 3B marki już prawie cały makijaż , możemy na twarz nałożyć jeszcze puder matujący. Ja polecam puder prasowany marki Rimmel z linii Stay Matte. Na sam koniec mamy jeszcze usta. Każde da się pomalować, małe duże czy wydatne. Do małych ust możemy użyć cielistej konturówki. Zaznaczamy nią kształt naszych ust, a następnie nakładamy błyszczyk delikatnego koloru. Jest to bardzo naturalny efekt. I to by było na tyle. Oto mój cały makijaż. Jednak on nie jest aż tak ważny. Podstawa to promienny uśmiech i dobre podejście do życia. Wtedy każdy kto na nas patrzy widzi w nas zadbana kobietę. Autorka jest właścicielką bloga: Najczęściej zadawane pytania Podobne artykuły: Wersja do druku
jak dbać o kobietę żeby była szczęśliwa